Nie stój w miejscu!Idź do przodu!

Są dwa podejścia do odbierania tego co nas otacza. Jedni patrzą na świat i widzą ogólną beznadzieję. Dla nich wszystko jest do dupy, wszystko jest bez sensu i w ogóle dno. Nic się nie opłaca, wszyscy są źli, wszystko jest złe albo głupie. Nic im nie wychodzi. Generalnie ich życie to pasmo udręk i cierpienia. Z kolei druga grupa ludzi wszędzie widzi możliwości, wszytko im idzie tak jak sobie zaplanowali i generalnie sielanka. Istnieją też typy pośrednie. W zasadzie większość społeczeństwa do nich należy. Wyznają zasadę, że niby jest fajnie, ale jednak mogłoby być lepiej. Jeżeli też należysz do tej grupy to śmiało czytaj dalej….

Jest dobrze, ale…

Bardzo często umniejszamy sobie samym, szukając wymówek i nie dopuszczając do siebie faktu, że dany sukces nam się należy. Zmniejszamy ogrom naszej pracy, jaką musieliśmy wykonać, do mikroskopijnych rozmiarów. Gdy ktoś z zewnątrz docenia naszą pracę, bardzo często nie potrafimy po prostu przyjąć pochwały. Zawsze mamy gotowe wymówki typu : „to nic takiego”, „każdy by tak zrobił” itp. Oczywiście nie mówię, że mamy się przechwalać i ogłaszać wszystkim każde nasze osiągnięcie. Jednak powinniśmy pamiętać, że skoro coś wykonaliśmy i zakończyło się to sukcesem, to należy się nam pochwała czy słowa uznania.

Przyjmuj dobre słowa kierowane pod twoim adresem. Podziękuj za to, że ktoś zobaczył i docenił twoją pracę. Nie odpowiadaj; „to nic takiego”, bo potrzebna była twoja praca, twoje poświęcenie, aby dokończyć to czym się zajmowałaś. Od dziś za wszystkie komplementy podziękuj i teksty w stylu: „to stara bluzka/sukienka/to był mały projekt” itp. wyrzuć ze swojego słownika. Doceń też siebie samodzielnie. Nie czekaj aż ktoś inny to zrobi, bo możesz się nie doczekać. Skoro czegoś dokonałaś to jest to twój sukces. Nieważne czy chodzi o pyszne danie, które ugotowałaś czy ogromny projekt, który nadzorowałaś dla swojej firmy.

Masz tę moc!

Jesteś teraz w miejscu, do którego doprowadziły cię konsekwencje twoich wyborów i działań. Być może jesteś z tego zadowolona, wszystko ci pasuje i nie masz zastrzeżeń, tylko konsekwentnie realizujesz swoje cele. Chwała ci za to. To znaczy, że dobrze określiłaś swoje cele i wartości, więc działasz w zgodzie ze sobą. Oby tak dalej! Trzymam kciuki!

Jeżeli jednak jesteś w miejscu, które ci nie odpowiada, mierzi, frustruje, dołuje i ogólnie czujesz się w czarnej dupie. To powinnaś się nad tym zastanowić. Skoro i tak stoisz w miejscu, to usiądź i pomyśl. Nad sobą, swoim życiem, nad tym czego TY chcesz! TY! nie twój partner/partnerka/rodzice/znajomi! Pomyśl co ci nie odpowiada w obecnej sytuacji. Wypisz na kartce wszystko co doprowadza cię do szału, co wywołuje twoją frustrację i niezadowolenie. Następnie zastanów się jakie działania musiałabyś wykonać, aby to zmienić.

Taki przykład: frustruje cię obecna praca. Dostajesz białej gorączki, gdy masz tam iść, a gdy wchodzi i siadasz przy swoim biurku odczuwasz lekkie mdłości i wręcz zmuszasz się do pozostania na miejscu, do „magicznej” 16:00. Przeanalizuj co cię demotywuje w obecnej pracy. Brak możliwości samodzielnego działania? Obowiązki poniżej twoich kompetencji? Niemiła atmosfera w pracy? Rozpisz sobie na kartce te przyczyny. Później po kolei pomyśl, jak możesz coś zmienić. Jak chciałabyś pracować, z kim, w jakiej branży. Teraz wieczory mamy długie, więc to idealny czas, aby usiąść wygodnie z kubkiem ulubionej herbaty i zastanowić się nad tym co chcesz zmienić i jak tego dokonać.

Rozpisz sobie bardzo szczegółowy plan działania. Zacznij od małych kroczków, które po kolei będziesz realizować i zacznij zmieniać swoje życie na takie, jakie ma być! Mówię ci masz tę moc!

Będąc na weselu u mojej bardzo bliskiej koleżanki, w ciasteczku z wróżbą znalazłam takie motto:

„Nie pozostawaj w miejscu, to dla Ciebie duży krok w tył . Masz w sobie dużo sił, które pozwolą Ci uczynić wiele dobra.”

Od tamtej pory przypominam sobie te słowa, gdy nie chce mi się nic. Gdy czuję, że zaczynam stać w miejscu. Może i tobie te słowa pomogą. Pamiętaj stojąc ciągle w miejscu, zaczniesz się w końcu cofać.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *