Każda czara goryczy się kiedyś wyleje

Człowiek jest istotą rozumną (przynajmniej w większości), uczuciową i pragnącą bezpieczeństwa. Mimo prostych składników podstawowych, po rozebraniu na czynniki pierwsze, człowiek staje się potężną, skomplikowana maszyną. Pełną przeróżnych połączeń i zaskakujących rozwiązań. Złożoność natury człowieka, cały czas zaskakuje naukowców. Świat nauki nie ustaje w próbach zrozumienia, tego jaką istotą jest człowiek. Co więcej nawet sam użytkownik nie jest w stanie zrozumieć, co w nim siedzi i jak z tego korzystać.

Co raz częściej człowiek dostaje prawo do wygłaszania swoich emocji. Nareszcie doczekał się możliwości swobodnego wyrażania, wszystkiego co mu w duszy gra. Możemy już mówić, że nam smutno, że nam źle. Otoczenie co raz lepiej znosi informację, że coś nas irytuje i gdy o tym otwarcie mówimy, nikt nie rzuca złowrogich spojrzeń. Wszystko fajnie, tylko co z tego, że możemy się uzewnętrzniać, skoro z tego nie korzystamy? Nadal nie potrafimy mówić o swoich emocjach. Cały czas obawiamy się tego co ludzie powiedzą. Co sobie pomyślą. Tłumimy w sobie negatywne odczucia, składamy je skrzętnie w swoim wnętrzu, upychamy w każdym kawałku. Jednak tylko do czasu…Bo przychodzi taki czas, że wszystkie skumulowane emocje muszą znaleźć ujście. Zawsze zrobią to w niewłaściwym momencie.

Ostatnio mam do czynienia z żywym przykładem, tego co skumulowane emocje i negatywne nastawienie robią z człowiekiem. Pewnie domyślacie się jak to może wyglądać.

Przedstawiam Wam dorosłą, rozczarowaną życiem istotę płci damskiej, która zaczyna gorzknieć i żal za swoje niezrealizowane marzenia wylewa na otoczenie. Na pierwszy rzut oka, nikt by nie powiedział, że tak jest. Wieczny uśmiech i rechotanie, skutecznie kamuflują drugie dno, tej osoby. Gdy tylko ludzie rozejdą się do swoich zajęć, wychodzi z niej Pani Żółć. Rozlewa się wartkim strumieniem po biurku, gładko spływa z ekranu monitora i tworzy ogromną, obrzydliwą kałużę wokół tej biednej? kobiety. Bo czy można współczuć komuś, który patrzy na innych i widząc ich radość i powodzenie, próbuje ich podtopić w swojej żółci? No nie wydaje mi się. Raczej takie osoby trzeba kopnąć mocno w dupę, by wzięły się w garść, albo lały żółć w swoim domu, ewentualnie samochodzie. Kto jest winien temu, że ta właśnie kobieta nie ma satysfakcjonującego życia? Nikt inny tylko ona sama. No ale przecież prościej jest zrzucać winę na wszystkich dookoła. Tak jest szybciej, prościej.

Dlaczego zazdrościsz komuś kto więcej zarabia? Co Cię trzyma przed zwiększeniem swoich zarobków? Kto Ci broni przechodzić kursy, szkolenia? Zdobywać wiedzę i podnosić swoje kompetencje? Kto nie pozwala Ci wyjść wieczorem z domu na energiczny spacer, aby spalić za dużą ilość kalorii opierdzielonych podczas dnia? Kto do cholery! broni Ci zakasać rękawy i zapieprzać w stronę Twoich marzeń? No kto to, do jasnej, ciasnej robi?! Nie wiesz?! Już ja Ci powiem! To Twoje wnętrze! Twoje wnętrze, w którym wolisz kumulować wszystkie syfy, zamiast wartościowych doświadczeń. To samo wnętrze, które może pomóc Ci iść do przodu i żyć po swojemu. Pomyśl dlaczego tracisz swój najlepszy czas na zatruwaniu innych ludzi? Czy to pomoże zrealizować Twoje marzenia? Zwiększy kompetencje? Poukłada relacje? Pomyśl nad tym. Zatrzymaj się, zastanów. Przeanalizuj jeszcze raz swoje pragnienia. Sprawdź, co Ci przesłoniło TWÓJ cel. Zrób generalne porządki w swojej głowie, swoim wnętrzu i zacznij żyć tak jak chcesz. Nikt nie jest odpowiedzialny za Twoje życie, tylko Ty! Nikt nie wie czego chcesz, tylko Ty! Nikt nie będzie wiedział czego potrzebujesz, jeśli TY o tym wyraźnie nie powiesz.

Skończ z narzekaniem. Porozum się ze swoim wnętrzem. Wyrzuć to co Cie rozprasza. Odkryj na nowo, to czego chcesz. Zastanów się poważnie nad tym, czy chcesz spędzić resztę czasu, jaki Ci został, na babraniu się w tej żółtej mazi. Zycie masz TYLKO JEDNO, więc wykorzystaj je na maksa. Żyj i daj żyć innym.

A jeśli zdecydujesz, że nie chce Ci się nic zmieniać i korzystać z życia. To pamiętaj, żeby swoją żółć wylewać na swoim podwórku. Nikt nie ma ochoty babrać się w Twoich brudach.

Nie radzisz sobie? To poproś o pomoc! Z pewnością jest ktoś, kto pomoże Ci się uporać z twoją zardzewiałą, czarką po goryczy.

Pamiętaj! Wygrywają ci co postanawiają wygrać! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *